26 lutego 2020
Odżywianie
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on Pinterest

DLACZEGO NIE CZYTASZ ETYKIET SPOŻYWCZYCH?

Okazuje się, że wciąż spora ilość ludzi kupuje produkty spożywcze nie czytając ich składu, łudząc się, że słowa reklam mogą być prawdziwe. Nieuczciwych praktyk działających pomiędzy prawem jest masa, a na produkty zawierające jeden składnik z upraw ekologicznych nakleja się nalepkę „eko”. Jakim prawem?

PRZYKŁAD NIEUCZCIWYCH PRAKTYK W REKLAMIE

Przykładem jest sama „Nutella”, gdzie według reklamy mamy mleko (rzekomo zdrowe), orzechy laskowe i kakao. W reklamie dzieci jedzą ją na śniadanie. W rzeczywistości skład otwiera: cukier, następnie olej palmowy, 13% orzechów laskowych, kakao w proszku o obniżonej zawartości tłuszczu (7,4%), mleko odtłuszczone w proszku (6,6%), serwatka w proszku, emulgator: lecytyny (soja); wanilina.

To jest krem orzechowy na bazie orzechów, kakao i mleka? Czy raczej cukru i oleju palmowego?

Dodając te 13% + 7,4% + 6,6% mamy 27%. 27% składników, powiedzmy, spożywczych.

Reszta, czyli 73%, to szkodliwy cukier, rakotwórczy olej palmowy i dodatki ulepszające konsystencję razem z rakotwórczą waniliną.

To przykład dość popularny, natomiast produktów o takim, albo nawet dużo gorszym składzie na półce sklepowej znajdziemy na pęczki wystarczy wczytać się w wędliny.

JAK CZYTAĆ ETYKIETY?

Na etykietach kolejność składników jest nieprzypadkowa. Im wyżej jest on w składzie tym więcej go jest w produkcie. Jeśli zatem na samy początku występuje „cukier”, jak w przykładzie powyżej, oznacza to, że w tym produkcie jest go najwięcej.

Produkty spożywcze często zawierają całą gamę barwników, konserwantów, emulgatorów czy ulepszaczy smaku, rozpoznamy je pod oznaczeniem literą E, choć czasami ich nazwa jest rozwinięta.

Na szczęście w dobie Internetu, jak czytamy etykietę i nie jesteśmy pewni danego składnika, to warto spytać wujka Google – on nam pomoże, natomiast dobrze jest znać najbardziej niebezpieczne substancje spożywcze.

NAJBARDZIEJ NIEBEZPIECZNE BARWNIKI SYNTETYCZNE:

Karmel amoniakalny (E150c) używany między innymi do barwienia pieczywa, herbatników, czekolad, polew.

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, może być przyczyną chorób żołądka, wątroby oraz problemów z płodnością.

Karmel amoniakalno-siarczynowy (E150d) stosowany w coli, whisky, piwie, lodach, pieczywie, kawach rozpuszczalnych, jogurtach, gotowych zupach.

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, mówi się o jego działaniu rakotwórczym.

Czerwień koszenilowa (E124) używany m.in. do polew, galaretek, lodów, zup pomidorowych.

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, alergie, przyczynia się do problemów z płodnością.

Azorubina (E122) dodawany do kisieli, budyniów, marcepanów, konfitur, aromatyzowanych wyrobów alkoholowych, jogurtów, serków topionych czy cukierków.

SZKODLIWOŚĆ: Może powodować pokrzywkę, świąd, nadpobudliwość, nasilać objawy astmy, jest rakotwórczy.

Żółcień pomarańczowa (E110) dodawana do produktów w proszku, lodów, ciastek, kaszek, płatków i innch.

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, nasila objawy astmy, jest silnym alergenem, przyczynia się do raka nerek.

Żółcień chinolinowa (E104) występuje w napojach gazowanych, izotoniczny, żelkach, galaretkach, cukierkach, ciastkach, wafelkach czy posypkach do ciast.

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, nadmierną ruchliwość, problemy z koncentracją i niepokój. Może również powodować alergie.

Czerwień allura (E129) znajduje się w ciastkach, galaretkach, żelkach i napojach gazowanych.

SZKODLIWOŚĆ: Może powodować alergie, wpływać niekorzystnie na płodność, jest składnikiem rakotwórczym.

Tartrazyna (E102) stosowana głownie do produktów w proszku, wyrobów cukierniczych, krakersów, miodu sztucznego, płatków

SZKODLIWOŚĆ: Powoduje nadpobudliwość, może wzmagać objawy astmy, może powodować skurcze macicy wyjątkowo niebezpieczne w ciąży.

SZÓSTKA Z SOURHAMPTON I ADHD U DZIECI

W Polsce dozwolone jest stosowanie jest 42 barwników, powyższa lista barwników zawiera osiem najbardziej szkodliwych z czego sześć ostatnich to tzw. Szóstka z Southhampton które zostały w 2007 roku przebadane pod kątem negatywnego wpływu na zdrowie i rozwój dzieci. Jak widać prawie każdy z nich powoduje nadpobudliwości i utrudnia skupienie uwagi. Przyczyniają się do różnego rodzaju alergii. Barwniki te najbardziej reagują w połączeniu z konserwantem: benzoesanem sodu (E211).

KONSERWANTY, KTÓRYCH NALEŻY UNIKAĆ

Benzoesan sodu (E211) znajdziemy go w margarynach i masłach o obniżonej zawartości tłuszczu, w ekstakcie słodowym który jest w barwionym pieczywie, przetworach owocowo-warzywnych, gotowych sałatkach, sosach i majonezach.

SZKODLIWOŚĆ: Może powodować alergie, nasilać objawy astmy. Może również powodować chorobę Parkinsona oraz inne choroby neurologiczne. Tworzy związek rakotwórczym w połączeniu z syntetyczną witaminą C (E300), stosowaną w napojach gazowanych, zwany benzenem (C6H6).

Azotyn sodu (E250) głównie występuje w przetworach mięsnych: wszelkiego rodzaju kiełbasach, frankfuterkach i wędlinach.

SZKODLIWOŚĆ: Ma właściwości rakotwórcze, może powodować raka trzustki, okrężnicy, mózgu, astmę, zapalenie nerek, zawroty głowy. Przyczynia się do cukrzycy, Alzheimera oraz Parkinsona.

POPULARNY WZMACNIACZ SMAKU

Glutaminian monosodowy (E621) najpopolarniejszy wzmacniacz smaku, który znajdziemy w chipsach, zupkach chińskich, fast-foodach, gotowych potrawach, gotowych sosach, kostkach rosołowych, mieszankach przypraw

SZKODLIWOŚĆ: Działa uzależniająco, zaburza uczucie sytości, powoduje niestrawność, otyłość, bóle głowy i alergie.

Powyższe, to zaledwie wierzchołek góry lodowej, warto sprawdzać to co wkładamy do sklepowego koszyka i skupiać się na produktach z możliwe najkrótszym i najbardziej naturalnym składem.

CZYM GROZI NIECZYTANIE ETYKIET?

Większość konserwantów czy barwników jest dopuszczona do spożycia pod warunkiem zachowania odpowiedniej dawki. Niestety, nie znam nikogo kto by spojrzał na skład parówek i stwierdził, że zje dwie, żeby nie przekroczyć spożycia E250. A co w związku z tym, że w ich składzie znajduje się jeszcze pięć czy sześć innych E? A co jeśli w innych posiłkach dostarczymy sobie jeszcze trochę barwników czy wzmacniaczy smaku z innych produktów? Jak to wpłynie na nasze zdrowie?

„Jesteś tym co jesz”.

Konsekwencje spożywania dużej ilości substancji chemicznych można zobaczyć w postaci złego samopoczucia, bladej skóry, egzemy, wyprysków, osłabienia odporności, depresji czy otyłości, które są prostą drogą do rozwoju różnych chorób tj. cukrzyca czy licznego rodzaju nowotwory.

Świadomy wybór to wybór mądry. Stosowanie zasady 80/20, gdzie 80% to produkty zdrowe i o czystych składach, a 20% to mniejsze odstępstwa, zawsze będzie lepszym wyborem niż nieświadome jedzenie i kumulowanie w sobie całej tablicy Mendelejewa.

 

Love, Peace and Jarmuż

KOMENTARZE DO WPISU

NA BLOGU

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Informacja o cookies Zamknij informację o cookies
Ta strona korzysta z plików cookies(ciasteczek). Aby dowiedzieć się więcej na temat samych plików, sposobu ich używania oraz polityce prywatności, kliknij w dowiedz się więcej.